mysterkonieczko/chocolate-sugar
Jak to jest, gdy wchodzisz w moją głowę
Co tutaj jest typowe, z tobą jest od nowa
Porównaj to z nami, czarnych słońc milionami
Czy warto jest, czy warte to wszystko
By czynić upadek
Porównaj to z resztą, wybierz drogę najlepszą
A w mojej głowie słońc milionami
Karuzela nocą lśni
Na niej jesteśmy sami
Ja i ty…
Cóż, to już nie czasy, gdy pisało się codziennie. Zwyczajnie nie ma potrzeby. Mam tumblr który załatwia tą całą robotę typu zajebiste obrazki, fajna muzyka, czy genialne cytaty. A gdybym miała tak sobie cholernie pofilozofować, idealnie nadaje się przepiękny tekst (właściwie jego fragment) Kultu, który wstawiłam na górze. Dużo, dużo, dużo dzieje się w mojej głowie. Dużo jest iluzją. Ale nie chciałabym wyjść z tej iluzji, jest zwyczajnie piękna i sprawia, że może czasem jestem szczęśliwa. A nawet jak żyję w połowie iluzją, to reszta jest zwyczajna, namacalna i także kurwa piękna. Czekam na lato, tak pięknie namacalne, tak pięknie słoneczne, wolne i zwariowane. Lato na krawędzi, tak właśnie jak lubię żyć. Reasumując, żyjąc marzeniami i na krawędzi - żyję.